frnkfrankowski

Blogasek reaktywacja

Przeciw

Kilka dni temu z okazji Wielkiego Paraliżu Miasta dostałem IRL pytanie czy jestem przeciw Euro 2012. Tylko że przeciw to trzeba było być jakieś pięć lat temu po “wyborze” Polski i Ukrainy. A tak naprawdę wcześniej ale wtedy było to dla wszystkich zwykłe s-f w stylu Olimpiada Zimowa Zakopane 20XX. Podobno Kazimiera Szczuka od razu protestowała ale wujek gugiel nic takiego nie znajduje (albo ja nie umiem szukać iproszę mnie poprawić).

Pierwsze znalezione protesty to ukraiński Femen i grupa na fejsbuniu. Ale oba są z 2011r. W 2007 część osób było autentycznie zadowolonych, dla części to było #szansadlaPolski a ci socjopaci co to zauważyli zrobili meh.

Pety

Tak wiem że to słabe ale nie mogłem się powstrzymać.

W czasie mojej nieobecności dowiedziałem się kilku rzeczy.

- że najlepszą płytą jest  ”Pielgrzymka psów” Pogodno (znaczy się podejrzewałem już wcześniej)

- że na jutubie  jest masa pełnych koncertów

Generalnie #slowpoke

Pozdrowienia

Aktywna ostatnio inicjatywa Wolne Konopie nasunęła mi pewien, dosyć oczywisty by się wydawało, pomysł. Ich propozycja legalizacyjna nie jest zła, ale nie idzie wystarczająco daleko jak dla mnie. Nie każdy ma duszę i zaparcie rolnika i chciałby zapalić tu i zaraz. Także nie każdy może pozwolić sobie na trzymanie sadzonek ze względu na rodzinę, współlokatorów, gości etc. Dlatego podziemie narkotykowe będzie nadal. Tu trzeba pozbawić je jak największej części rynku. Dlatego jest tu okazja do zdobycia przez państwo dużych pieniędzy oraz możliwość zatrudnienia dla dużej ilości ludzi. Automatycznie nasuwa się Holandia, ale oni zatrzymali się w pół drogi i zalegalizowali tylko sprzedaż nie legalizując hodowli na skalę przemysłową. Drogi są dwie: drogie i  bardzo restrykcyjne koncesje oraz akcyza, monopol państwa lub system mieszany na różnych poziomach. Każde z tych rozwiązań ma swoje wady i zalety. Przy monopolu mamy bezpośredni transfer wszystkich zysków do budżetu ale i całe ryzyko inwestycyjne ponosi państwo oraz trzeba zainwestować spore pieniędzy których generalnie nie ma (nie będę wchodził w dosyć abstrakcyjne zagadnienie prowadzenia komercyjnego biznesu przez państwo). Przy systemie koncesyjnym środki na inwestycje pochodzą z poza  budżetu jak i państwo nie ponosi ryzyka.

Dużo zależy od tego jak się traktuje narkotyki miękkie (bo o tych mowa, prawda?). Czy tak jak mocne alkohole czy coś gorszego. Jeżeli za coś gorszego to system monopolu dawałby większą kontrolę nad obrotem.

Ja bym się opowiedział za systemem koncesyjnym właśnie ze względu na to że nie uważam miękkich narkotyków za gorsze . A czemu wolnokonopiowcy nie wpadli na taki pomysł (no chyba że to taktyka ale wtedy to kiepska taktyka)? Cóż jak ktoś chciał kandydować u Korwina a kandyduje u Palikota to cóż oczekiwać.

A na koniec pozdrowienia dla moral panicowych przeciwników legalizacji.

O czym nie napiszę

Nie pisałem i nie napiszę nic nowego we flejmie cytologicznym (ostatnia chyba odsłona tu).

Bo:

-ten flejm już był 

-wywołuje straszne emocje a tych mam ostatnio w nadmiarze

-nie chce mi się

Jako pointa artystyczna zamiast zdjęć będzie tubka (tym razem obejrzana przeze mnie).

PKP Włochy

W tym momencie powinna się pojawić na blogasku jakaś hejtnotka. Np. błyskotliwa analiza tej notki Krzysztofa Nawratka. Ale się nie pokuszę o nią bo jeszcze gorzej niż robienie zdjęć idzie mi pisanie oraz niezbyt zrozumiałem o co autorowi chodziło. Polemiki u fronesisa też zresztą nie. Jeszcze by wyszedł znowu autotrolling jak ostatnio u ^astragalizo Podobno gdzieś dał wyjaśnienie ale nie chce mi się szukać.  Dlatego  wrzucę dwa zdjęcia (z komórki, obiecuję brać wszędzie aparat pomimo jego wagi) z dworca PKP Włochy. Na obu plakaty zrobione chałupniczo i tak też przyklejone.

Pierwszy mi się bardziej podoba.

Drugi mniej mimo że pewnie miał być bardziej ironiczny.

Superbohater z miasta

Czytając pobieżnie międzyblogaskowy flejm w #ttdkn o superbohaterach pomyślałem sobie o tym czym powinien się taki superbohater zająć jakby się już pojawił w Warszawie. W związku z pewnymi zdarzeniami w ostatnim czasie wybór  nie mógł paść na nic innego: #prześladowaniekibiców. Jedynego którego bym oszczędził to

A dzisiaj rzut kamieniem od stadionu Legii (tak blogasek wyszedł z Bielan) znalazłem taki mural

Chociaż nie wiem czy Homer to byłby najlepszy wybór.

Flagi

Pierwszego maja narzekałem na blipie że nie ma nigdzie flag naszego państwa Unii. Ale że ostatnio sporo się po okolicy szlajam to takie flagi znalazłem.

Pierwszy przypadek to flaga Polski i Unii. Sam dom jest bardzo ciekawy i może się doczeka kiedyś większej ilości zdjęć i osobnej noci.

Drugi przypadek to chyba #trollingIRL

Funfact: w tym bloku jest siedziba PiSu na Bielany i Żoliborz.

W następne święta będę polował na tęczowe. 

Na koniec obiecany Eli.Wurmanowi bielański mural

Socrealizm wiecznie żywy

Jeżeli ktoś sądzi że socrealizm odszedł do lamusa to się myli. Ostatnio zrobiłem (niestety komórką) takie zdjęcie:

Jakby ktoś chciał poznać kontekst albo przypadkiem nie poznał kto to zapraszam niżej.

W przerwie tubka od czapy

Obiecany kontekst:

Follow

Get every new post delivered to your Inbox.